Światowe telekomy zaczynają wielki handel danymi

Możliwość nie tylko przetwarzania, ale również obrotu danymi osobowymi oraz „śladami” aktywności odbiorców usług internetowych staje się coraz częściej podejmowanym tematem. Zaledwie parę dni temu głośnym echem odbił się przypadek mBanku, który przekazywał dane swoich klientów firmie Gemius. Warto zaznaczyć, że nie jest to jedynie przypadek sektora bankowego – duży potencjał obrotu cenną cyfrową walutą dostrzega również branża telekomunikacyjna

(fot.Atman)

Mowa tutaj o największych graczach, z Verizonem, Sprint Nextelem, czy Telefoniką włącznie. Przy współpracy z taki firmami, jak SAP, IBM, czy HP kompletują i porządkują pochodzące z różnych źródeł zbiory danych na temat mobilnego surfowania po sieci, komunikacji tekstowej, czy połączeń głosowych, by następnie oferować je marketerom, czy innym kontrahentom. Według serwisu Advertising Age stanowi to część kompleksowych planów biznesowych telekomów, których celem jest przeciwdziałanie utracie abonentów przez podejmowanie nowych inicjatyw bazujących głównie na informacjach pochodzących od użytkowników.

Dane różnie rozumiane

Operatorzy telekomunikacyjni gromadzą informacje pogrupowane jako określony typy.

– Pierwszy z nich, to dane o klientach, takie jak zdolność finansowa, informacje demograficzne, czy aktywność w mediach społecznościowych.

– Drugi, to dane o stopniu wykorzystania usługi, czyli telemetryczne badania kto, kiedy i w jakim stopniu z nich korzysta.

– Trzeci, to dane pozwalające indywidualnie rozliczać koszty usług, co w dobie wysokiej konkurencyjności rynkowej ma szczególne znaczenie.

– Czwarty zaś i ostatni, to informacje o wszystkich interakcjach nawiązanych z operatorem poprzez dostępne kanały komunikacji. Te pozwalają z kolei rozwijać „klientocentryczną” strategię operatora i lepiej zrozumieć wymagania odbiorców usług.

Historia na sprzedaż

Obszarem rynku danych wzbudzającym szczególnie wiele kontrowersji jest możliwość handlu historią odwiedzin serwisów dostawców usług internetowych. To temat podejmowanych od końca marca burzliwych dyskusji. W ubiegłym roku przewodniczący amerykańskiej Federalnej Komisji Łączności Tom Wheeler zaproponował regulację uniemożliwiającą dostawcom usług telekomunikacyjnych handlowanie z podmiotami trzecimi tak prywatnymi danymi swoich klientów. Decyzja została uprawomocniona w październiku minionego roku, lecz pod koniec marca 2017 r. odbyło się głosowanie, w trakcie którego została zakwestionowana i przedstawiono projekt przywracający telekomom możliwość „obrotu” historią odwiedzin.

Telekomy kontra Google

Decyzja ta daje zatem operatorom telekomunikacyjnym szersze pole marketingowego manewru. Na potwierdzenie tej tezy, warto przytoczyć przykłady wspomnianego już Verizona, a także Comcast Group, czy AT&T, które są obecnie w trakcie tworzenia cyfrowego przemysłu reklamowego napędzanego danymi z usług szerokopasmowego dostępu do internetu, bezprzewodowej łączności, czy nowych usług Smart TV.