Skłonić klientów by wydawali więcej

Codzienna obserwacja zachowań klienta może przynieść operatorom komórkowym dodatkowe przychody – zgodnie twierdzą firmy badawcze, doradcze oraz producenci różnego typu rozwiązań dla sieci mobilnych. Ich troska o przychody operatorów nie jest bezinteresowna. Liczą, że zarobią na doradztwie i wdrożeniach. Udane projekty będą furtką do kolejnych umów. Praktycy zaś nie przeczą, że jest jeszcze wiele do zrobienia, ale też przypominają, że na razie nie brak też innych problemów.

Już dziś każdy z nas, korzystając z urządzeń mobilnych generuje ogromne ilości danych. Za kilka lat ta liczba wzrośnie wykładniczo. Wyzwaniem nie jest już zbieranie oraz dostęp do tych informacji, a możliwość ich inteligentnego przeanalizowania – mówi Łukasz Paciorkowski z IBM Polska. – Kontekst oraz możliwość wyszukania trendów i korelacji w pozornie chaotycznych zbiorach danych stanowić będzie o przewadze konkurencyjnej firm. Dane stały się nowym zasobem naturalnym XXI wieku, dlatego też platforma analityczna powinna być częścią każdego rozwiązania mobilnegododaje.

Openet, dostawca rozwiązań BSS (ang. Business Support Systems) twierdzi, że gdyby operatorzy odpowiadali na rzeczywiste potrzeby klientów dedykowanymi ofertaami w czasie rzeczywistym, to w skali globalnej mogliby zwiększyć przychody o 47 mld dolarów. Przykładem takiej odpowiedzi jest przesłanie specjalnej oferty roamingowej klientowi, który jest na lotnisku. Innym: wysłanie na smartfon osoby, która dużo korzysta z usług wideo oferty zwiększenia pakietu danych lub zwiększenie prędkości transmisji danych. Ważne jest to, że po otrzymaniu oferty klient mógł by ją natychmiast kupić i uruchomić odpowiedni dedykowany pakiet usług.

Z badań Openet wynika, że operatorzy mają świadomość tego, że oferta – nawet atrakcyjna – dociera do klienta zbyt późno, a jej aktywacja trwa zbyt długo. W ślad za badaniem firma oczywiście oferuje stosowne rozwiązania, które umożliwiają zarządzanie ofertą w czasie rzeczywistym.

Także według Ericssona, uważne obserwowanie zachowań klienta, dokładna analiza, czy to czasu i rozkładu połączeń, czy to konsumpcji danych, może być wykorzystana przez operatora do stymulowania przychodów. Szwedzka firma, która coraz większą wagę przykłada do usług dla operatorów twierdzi, że klient zazwyczaj wie tylko: jaki wolumen danych łącznie wykorzystuje w okresie rozliczeniowym. Nie wie natomiast nic, ile danych zużywa na poszczególne usługi. Gdy operator udostępni mu tę wiedzę w panelu internetowego biura obsługi, to może jednocześnie zaproponować np. nieograniczony transfer danych z konkretnego serwisu za stałą określoną (na rozsądnym poziomie) miesięczną opłatę. Te dane nie będą wliczane w wykupiony wcześniej pakiet danych.

Podczas odbywającej się w Dallas w listopadzie br. konferencji LTE North America podobny model działania sugerował operatorom Ken Jackson z IBM. Przykładem była możliwość oglądania NFL Now, płatnego serwisu o futbolu amerykańskim. Przedstawiciel IBM mocno podkreślał, że biznes operatorów powinien być skoncentrowany na spełnieniu oczekiwań klientów.

Eksperci sugerują operatorom, by zawierali sojusze z dostawcami usług OTT w ramach, których klienci mogliby taniej lub wręcz bez dodatkowych opłat korzystać z dostarczanych treści np. w zamian za zgodę na reklamy.

Inne rozwiązanie, to podpowiadanie klientom dodatkowych usług, aplikacji lub treści na podstawie analizowanie tego, z czego już korzystają. W grę wchodzi np. podpowiadanie kolejnych filmów, które fan danego gatunku, aktora lub reżysera powinien zobaczyć, korzystając z usług VoD.

Kolejnym źródłem dodatkowych przychodów może być – zdaniem Ericssona – zaoferowanie klientom możliwości oglądania wideo wszędzie. Konieczne jest oczywiście odpowiednie pokrycie kraju zasięgiem mobilnego dostępu oraz rozwiązania programowe, które przeniosą strumień wideo oglądanego przez użytkownika na telewizorze np. film na jego tablet i pozwolą na wznowienie oglądania dokładnie w momencie, w którym przerwał. Taka usługa jest oczywiście dodatkowo płatna.

Każda z powyższych przykładowych usług jest sposobem na uszczknięcie dodatkowych pieniędzy z szybko rosnącego tortu płatnych, nielinearnych usług wideo oferowanych przez takie firmy jak Netflix, czy Hulu Plus, a także przez takie serwisy jak YouTube, czy Vimeo. Według firmy badawczej Infonetics Research rynek wideo oferowanego jako OTT wart będzie w tym roku 5,8 mld dolarów, a w 2018 r. już 10 mld dolarów. Ericsson ocenia, że już dziś ok. 40 proc. odtworzeń klipów wideo z YouTube odbywa się na urządzeniach mobilnych.

Ericsson przekonuje, że w przypadku relacji na żywo z różnych imprez sportowych dodatkowe pieniądze operator może uzyskać od klienta za oferowanie mu dodatkowych statystyk, powtórek etc.

KOMENTARZ

Bartosz Dobrzyński, członek zarządu i dyrektor marketingu P4

Operatorzy na pewno nie są doskonali jeśli chodzi o oferowanie nowych usług. Ich priorytetem jest zapewnienie klientom podstawowego serwisu, jak połączenia, SMS, czy transmisja danych i pod tym kątem skonfigurowane są wszystkie systemy operacyjne. Usługi dodatkowe, takie jak np. pakiety roamingowe, czy dodatkowe pakiety transmisji danych nie są uniwersalne, a to oznacza, że nie każdy klient je kupuje. Aby nie zarzucać klienta propozycjami niepotrzebnych mu usług konieczne są systemy analityczne o możliwościach większych niż te, które są teraz dostępne. W ostatnich latach nastąpił wielki postęp możliwości systemów analitycznych, ale ciągle jest jeszcze daleko do ideału, czyli sytuacji, gdy wiemy co klient chce i co mu z naszej oferty możemy zaproponować. Pod tym względem telekomy są w tyle za spółkami internetowymi, takimi jak Google, Facebook, czy Amazon, które żyją z tego, że analizują zachowania klienta. W Play usługi podstawowe – liczba wydzwonionych minut, czy liczba przesłanych danych – szybko rosną i na tym się dziś koncentrujemy.